Gopło wraca na właściwe tory...
Dodane przez Many1991 dnia Kwiecień 18 2012 13:19:46

ŁabiszynGopło

Noteć Łabiszyn- Gopło Kruszwica 1:2 (0:1)

Bramki dla Gopłai: 0:1 bramka samobójcza (Jakub Suszek), 1:2 Krzysztof Krajniak (88)

Gopło: T. Młynarek, K. Kozłowski, K. Bentkowski, M. Niewiadomski, M. Talaska, S. Roszak, A. Kaniewski, K. Kotecki, F. Kozłowski (61 R. Redmann), A. Plewa, K. Krajniak

Po remisie z LTP Lubanie i dotkliwej przegranej z Solcem przychodzi czas zwycięstw. Po rozgromieniu Startu Radziejów 5:2, na meczu wyjazdowym z Notecią Łabiszyn pokonujemy rywala 2:1.

Gracze kruszwickiego Gopła pokazali w tym meczu bardzo dobrą i składną grę, która owocowała dobrymi okazjami strzeleckimi. Swoją cegiełkę do porażki dołożyli także gracze gospodarzy, Noteci Łabiszyn, którzy popełnili kilka niewymuszonych błędów, dając tym samym okazję przyjezdym na strzelenie gola. Gospodarze przystąpili w mocno osłabionym składzie, na rezerwie zasiadł doświadczony i groźny Tomasz Kośmider, pauzował za kartki Piotr Woźniak, oraz brak Piotra Muchy i Bartosza Szalkowskiego przyczyniła się do tego że gra naszych przeciwników szybko straciła rozpęd i werwę.

Gospodarze już w 5 minucie meczu mogli wyjsc na prowadzenie, lecz piłka po strzale Fabiana Malerowicza nie znalazła drogi do siatki kruszwiczan. W odpowiedzi piłkarze z Grodu Popiela sprawnie wyprowadzili kontratak, w sytuacji sam na sam znalazł sie Filip Kozłowski, jednak góra z tego pojedynku wyszedł bardziej doświadczony bramkarz gospodarzy Michał Walczak. Gra Gopła nabierała coraz większej płynności i tempa, czego efektem jest sytuacja z 22 minuty meczu. W kontrataku Krzysztof Bentkowski oddał piekielnie mocny strzał,piłka odbiła się niefortunnie od nóg Piotra Głodka i pokierowała się do bramki obok bezradnie interweniujacego bramkarza gospodarzy.

Na drugą połowę meczu gracze Noteci pragnąc odzyskać straty zmieniła swój sposób gry na bardziej ofensywny. Zaowocowało to strzeleniem bramki. Po dośrpdkowaniu Filipa Żurawskiego piłke do staki przyjezdnych skierował Kamil Skonieczka. Prowadzeniem gospodarze cieszyli się zaledwie…1 minutę. Po wykonaniu rzutu rożnego najwyżej do piłki wyskoczył Krzysztof Krajniak i pewnym strzałem wyprowadził gości na prowadzenie. Do ostatniego gwizdka sędziego nie oglądaliśmy juz barmek. Mecz zakończył się wynikiem 2:1, z kompletem punktów i w bardzo dobrej atmosferze piłkarze kruszwickiego Gopła powrócili do Kruszwicy.

Autor: Przemysław Bohonos
Panorama Kruszwicka